Nowy rok, nowe szanse?

Wypadałoby podsumować zeszły rok, jak robią wszyscy. Najlepiej od razu pierwszego. Miałam i ja taki zamiar ale…  Totalnie jestem słaba. Fizycznie i intelektualnie. Ból nogi minął ale zaczęło się coś z płucami. Kaszle i pluję. Jest też stan podgorączkowy. Nie mogę już łykać tabletek bo boli mnie brzuch. Wizyta w Instytucie Chorób Płuc dopiero w maju. Ciekawe czy dotrwam.

Pozostaje jakaś dieta, może pomoże. W tej chwili nie mam siły gotować na kilka garnków. No bo nikt nie lubi jarzyn. O surowych produktach nawet nie ma mowy. Nawet nie mam do czego dodać kurkumy ani pieprzu o imbirze nie wspomnę. Te święta pod kątem kulinarnym zupełnie mnie rozregulowały.

Ale już od poniedziałku wracam do dawnego sposobu odżywiania.

Podsumowanie roku? Proszę bardzo: Był okropny. Nie mam zamiaru żalić się, ile to mnie przykrości spotkało, bo to nie ma sensu. Końcówka tez była huczna. Nawet wstyd wspominać. Wypadałoby wyciągnąć z tych wszystkich nauk jakieś wnioski. Na razie układa mi się jeden: Trzymać się z daleka od chamskiego bydła. Bez obrazy dla zwierząt oczywiście. Ale skąd ja mam wiedzieć jaki kto jest naprawdę, skoro się na początku świetnie maskuje a moja podświadomość czy intuicja po prostu śpi.

No cóż, nie ja jedna w dojrzałym wieku ciągle doświadczam negatywnych zdarzeń.

Jak zwykle obiecuję sobie, że nie pozwolę już, że będę robić inaczej, że skupię się na tym co mi przynosi satysfakcje i rozwój. Ciekawe czy spełnię te założenia? Może będę się starać przez jakiś czas a potem dopadną mnie słabsze dni i znów wnerw będzie nadawał ton mojemu żywotowi. A to wcale nie jest dobre.

To może lepiej nic sobie nie obiecywać?

 

 

 

10 Komentarze

  1. Życzmy sobie by w tym roku „chciało nam się chcieć ” ! Ot co ! ;) Wybaczajmy sobie chwile słabości , ale nie odpuszczajmy i starajmy się małymi nawet kroczkami , ale jednak realizować to co dla nas dobre .

    I strzeż nas Boże od fałszywców wszelkiej maści :) Uściski i pozdrowionka . Pa. :)

  2. Tereniu, ja też nie robię podsumowań, ani postanowień. Idę na żywioł. Miniony rok był pod wieloma względami parszywy, przecież to był rok przestępny. Miejmy nadzieję, że obecny będzie lepszy.
    Nie dajmy się tylko zwariować.
    Pozdrawiam

  3. Dla mnie miniony rok też był niedobry. Dlatego dobrze cię rozumiem i życzę – oczywiście to określenie to zamierzony zbieg okoliczności. Będzie lepiej, zobaczysz. A z tymi płucami może się gdzieś prywatnie zgłosić. Lepiej nie ryzykować, to może być poważne

  4. Głowa do góry! Pogoda nie sprzyja ludziom chorym zwłaszcza na stawy i reumatykom. Ja też walczę z bólem nóg i rąk. Życzę zdrowia, optymizmu i pozytywnego myślenia. Pozdrawiam.

    • Ja od jakiegoś czasu jestem wrażliwa na zmiany pogody i jeszcze dodać sarkoidozę to już czasem całkiem podle się czuję.
      Dziękuję i pozdrawiam.

  5. Nie wiemy jaki kto jest naprawdę, nawet przysłowiowa beczka soli nie zawsze rozezna. Na pewnym jubileuszu zdecydowałam się przeczytać mój wiersz, nie liczyłam na żaden pozytywny odzew, jakieś iluzje już dawno poza mną, ale temat całości współgrał z moimi strofami, nic nie zyskam nic nie stracę- daję. I jakież było moje zdziwienie, z licznego towarzystwa trzy osoby powiedziały mi słowa miłe, krzepiące, inspirujące. Gdybym miała wcześniej wymienić kto to będzie, na te właśnie osoby nie liczyłabym wcale. A jednak… Nikt z osób na które ewentualnie bym wskazała, słówkiem się nie zająknął. Ale to właściwie chyba nic nowego ;)
    Z nowym rokiem życzę poprawy we wszystkim, a szczególnie w sprawie zdrowia- hania
    Niektóre potrawy podobno wzmagają kaszel: banany, cukier, biała mąka, nabiał… ogólnie „śluzotwórcze”.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.