Piękna żona spawacza.

 Nie wiem jaka waga, nie wiem za bardzo który dzień tygodnia. W ogóle fajnie jest. Istnieje nadzieja, że na głównych portalach nie zobaczę już sportowców celebrytów, czczonych na równi z Panem Bogiem ani ich pięknych żon i partnerek. Ostatni tytuł: „Żony piłkarzy należą do najpiękniejszych.”  Kurde… a zastanawiał się ktoś dlaczego?. Mniejsza z tym. A co z żonami spawaczy? Albo z żonami aktorów? Same brzydoty pewnie…

Debilizm goni debilizm i na dodatek trzeba na to wszystko patrzeć. Ale jest nadzieja, że już za kilka dni buźki i wytrenowane ciała piłkarzy nie bedą zajmować 90 procent powierzchni głównego portalu. Ja wszystko rozumiem ale nie lubię przesady. Ale macie te swoje igrzyska. Większości chodzi o igrzyska. Potem żarcie picie i inne przyziemne sprawy.

Te podzięki za liczne wrażenia. „Dziękujemy za cudowne chwile” …

To są te cudowne chwile. Nie wycieczka z rodziną za miasto, nie obiad z dziećmi, nie koncert muzyka, który całe zycie ćwiczył dla siebie i dla nas. Nie cudowna książka, która daje nam niezapomniane przeżycia.

Dlaczego ja się czepiam. Przecież lubię oglądać sport. Tak, siatkówkę bo graja wysocy faceci. Jazdę figurową na lodzie, bo to według mnie jedna z dziedzin w której NIC nie osiagnę w tym zyciu i nawet w kilku przyszłych. ;)

Dlaczego sie czepiam? Przecież takie zainteresowania i nałogi jakie możliwości. Finansowe, fizyczne, intelektualne i emocjonalne.

Dlaczego się czepiasz? Siedź sobie te parę metrów nad ziemnią, rozmyślaj o innych myślicielach, czytaj nawiedzone ksiażki, wszystkie socjotechniczne pierdy i poradniki jak żyć. Tylko daj innym pożyć.

No dobrze, zostaję tam gdzie jestem. Ale niech inni mi dadzą żyć. Żebym nie musiała bać się otworzyc lodówki. Bo cały czas mam wrażenie, że wyskoczy z niej lewy, prawy, środkowy, górny albo dolny. Albo jedna z ich zon albo partnerek. ( Tak, partnerek. Oni mają partnerki i partnerów, zwykli ludzie mają przyjaciółki i przyjaciół. Szaraki maja kochnaki i kochanków ale już margines ma konkubiny i konkubentów).

No i zapytana taka o recepte na super wygląd, odpowiada że codziennie pije wodę z cytryną zaprawioną kurkumą.

Doznałam olśnienia. Bo robię to samo a nawet jeszcze więcej. Dlatego jestem najpiękniejszą żoną spawacza jaką  znam.

Yeah !!!

A teraz może uda mi się wkleić takie trzy w jednym, czyli jazda figurowa na lodzie, pod super muzykę, graną przez super faceta.  :)

6 Komentarze

  1. Świetne! Mam to samo, ale się nawet nie odzywam, bo by mnie zjedli. Piłki nożnej nie lubię i nie oglądam i nie kibicuję lalusiom zarabiającym krocie za kopanie piłki i lansowanie się, podczas gdy np. piekarz zarabia 2 tys. w zaokrągleniu, a musi się natyrać jak wół. Siatkówkę lubię bardzo, bardzo, bardzo ;D. I wtedy to ja wcielam się w rolę kibica, a jazda figurowa albo gimnastyka artystyczna – też je lubię. Sport ogólnie jest ok, kiedy nie ma lansu, bo siatkarze np. się nie lansują, o ich żonach nie ma na żadnych plotkarskich stronach, a przynajmniej się nie spotkałam. A te liczne podziękowania, to, że nic się nie stało, cóż – co za dużo, to niezdrowo.

    • No i okazało się, że muszę jeszcze poczekać jakiś czas na wygaśnięcie tematu w mediach … ;)

  2. Jest w tym tekście trochę dziegciu , ale masz rację i to w 100% … doskonały tekst . Dobrze się czyta a i rozbawił mnie też . Super :)

  3. Popieram, zwłaszcza upodobanie do jazdy figurowej na lodzie – efektowny i niezwykle trudny sport traktowany po macoszemu. Piłkarze w dzisiejszym świecie są bardziej gwiazdami niż sportowcami, ich kobiety – celebrytkami popularniejszymi od aktorek. My na szczęście mamy wybór i nie musimy ich oglądać, a jeżeli już to z odpowiednim dystansem. Pozdrawiam serdecznie :)

  4. Ja wolałam oglądać obce drużyny(Walię, Islandię, nawet Niemców grających z Francją) niż naszych, bo nie wiem czemu ale w porównaniu z innymi zespołami, Polacy ruszali się za wolno, grali bez pomysłu i polotu. Poza tym oni za te występy dostana takie wynagrodzenie, że przeciętny rodak nawet gdyby tyrał jak wół nie zarobi tego do końca swoich dni tylko będzie dogorywał na rencie albo emeryturze wielkości 1200 zł, góra 2500zl. Reprezentowanie Ojczyzny na imprezie międzynarodowej, to zaszczyt i duma, a u nas się z tego robi wydarzenie stulecia. Dlaczego w przypadku piłkarzy nie pamięta się, że to jest ich zawód, bo tak wybrali. Cieszę się, że nie jestem odosobniona co do odczuć odnośnie euro. Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.