Czuję się lepiej.

Jak mnie wkurwiają takie akcje i mowy typu należy się szacunek rodzicom, bo to twoi rodzice i inne pierdy. Oczywiście może takiemu rodzicowi, który na ten szacunek chociaż w części zasłużył. A w imię czego ja mam się poświęcać jako następna ofiara psychopaty to naprawdę nie wiem.

Moja choroba, która zaogniła się po nerwowych przeprawach, jakoś teraz odpuściła i mogę powiedzieć, że nie pamiętam kiedy tak dobrze się czułam, chociaż do idealnego samopoczucia jeszcze daleko.

Wystarczyło wyciągnąć wtyczkę telefonu ze ściany i nie szukać kontaktu. Jednak istnieją wampiry emocjonalne działające na wysokich obrotach. W tej chwili nie wiem jak mogłam wysłuchiwać tekstów podcinających mi skrzydła i to całe życie. Ostatnio królowały połajanki dotyczące mojego uzależnienia od komputera i życia w „nierzeczywistym świecie” i zapewnienia, że zginę i nie poradzę sobie…

A z czym niby mam sobie nie poradzić? Ze sprzątaniem i gotowaniem?

Były jeszcze inne cuda o których nie warto wspominać. Ale kiedy usłyszałam składankę wyzwisk, jakich nigdy na żywo nie słyszałam nawet u menela przy św.Tekli, to się ocknęłam.

A w imię czego ja mam to znosić?

I niech mi nikt nie mówi, że alkohol jest jakimś usprawiedliwieniem. Bo czy jak ja się nawalę i pójdę pobić sąsiada to mnie puszczą wolno?

Zresztą na trzeźwo nie było żadnej skruchy tylko dalsze pierdzielenie w temacie mojej niesprawności umysłowej i słowa: „nic się nie stało”.

Odizolowałam się od jebniętej koleżanki to i odseparuję się od psychicznego tatusia. Inne życie, słowo daje. Dopiero teraz widzę jaki świat jest piękny.

Psychopacie skończyły się ofiary. Raczej to on je wykończył. Teraz przyszła kolej na mnie. No raczej nie mogę sobie na to pozwolić, bo chcę jeszcze trochę pożyć.

10 Komentarze

  1. Witam.

    Rozumiem Cię. Ja też nie rozumiem zdania, że rodzicowi należy się szacunek, choćby nie wiem co. Sorry, ale chyba dziecku też się należy szacunek, tak? Chyba to nielogiczne, że ktoś Cię będzie poniżał, znęcał się psychicznie nad Tobą latami, a Ty jeszcze będziesz takiego człowieka szanowała. A gdzie szacunek do Ciebie?

    Skoro piszesz, że objawy ustępują po zerwaniu kontaktu z tym człowiekiem, to na pewno w dużej mierze Twoją dolegliwość wywołały nerwy. Długotrwały stres. Jestem ciekawa, jak długo już nie masz z tą osobą kontaktu, jeśli mogę spytać?

    Życzę Ci wszystkiego najlepszego, bo wiem choć namiastkę, że przeżyłaś coś strasznego. Mam szczerą nadzieję, że szybko powrócisz do zdrowia. Najważniejsze, to nie poddawać się, choć bywają momenty ciężkie. Zawsze do przodu! :-) Pozdrawiam

  2. Ja nie kontaktuję się z ojcem dopiero tydzień. A dwa tygodnie go nie widziałam. Czasem tylko łapię się, że obawiam się, że do mnie przyjedzie. Czyli boję się tego. To najlepiej obrazuje mój stan psychiczny. Nic dodać nic ująć.
    Dziękuję za dobre słowo.

  3. Nigdy nie zaznałam od pijanego człowieka zniewagi, nie usłyszałam obelżywych słów(od trzeźwych niestety dość często się zdarzało), a mimo to od maleńkości boję się pijaków. Dziecko na świat się nie prosiło, więc od rodzica należy mu się troska, jeżeli nie miłość, to przynajmniej przychylność. Jeżeli dziecko czuje się bezpieczne, to odpłaci za to szacunkiem. Trudno jednak oczekiwać od niego poszanowania rodzica, jeżeli ten obraża, i to bez względu na stan w jakim się znajduje. Życzę Ci żebyś wytrwała jak najdłużej w decyzji o zerwaniu kontaktów z toksycznym ojcem. Trzymam mocno kciuki za Twój powrót do równowagi psychicznej i ogólnego zdrowia. Ukłony.

  4. I tak trzymać :) Dystans i to duży dystans- hektary dystansu :) … a na szacunek trzeba sobie zasłużyć – więc o żadnych wyrzutach sumienia u Ciebie nie może być mowy . :) Zdrowia i pogody ducha … pozdrawiam :)

    • A widzisz… a ja się zastanawiałam skąd się wzięłaś i co Cię tu przyciągnęło … :D :D :D
      Teraz wiem, że Cię do mnie ciągnie.
      Pozdrawiam.

  5. Ech kobietki:) kobietki, widzę u Was piękną zwartość walczącą,,, a czy wpada się tak bardzo kochać?? pozdrawiam Was:)

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.