Przemoc ekonomiczna.

Wczoraj był ten wyczekiwany przeze mnie pierwszy śnieg. Złapałam trochę werwy, zaczęłam jakoś ściślej myśleć, dopadła mnie jakaś przyjemna energia. Znów wertowałam Sieć. Trafiłam na strony o przemocy w rodzinie. Jakież to mi bliskie. Potem przeczytałam o przemocy ekonomicznej. Oczywiście JESTEM jej ofiarą. Wiem to na pewno po teście. A  i tak sporne punkty przyjęłam za tym, że nie jestem. Jednak z tego co zostało wyszło jak wyszło.

Komukolwiek nie mówię o przemocy ekonomicznej, to ten ktoś traktuje to jako dobry żart. Wszyscy się śmieją  w nos… Bo jaka to ja jestem dowcipna. Ech, w ogóle wesołek ze mnie…

Mnie jednak nie jest do śmiechu. Jestem z tym SAMA. Nikt mnie nie rozumie.

Co bardziej błyskotliwi mówią: Idź do pracy.

Tak jest, już pędzę. Pomijając inne sprawy, to ręka zaczyna mnie boleć przy zwyczajnym praniu, czy myciu garów. O zagniataniu ciasta w ogóle nie wspomnę. Nie zawsze się da zagonić młodzież. Albo się strasznie uczą, albo śpią, albo oglądają mądre seriale.

Ale w moim wieku NIKT mnie nie zatrudni. Za duża przerwa. W pewnym momencie doszło do wmanewrowania mnie w inne działania. Jaka ja byłam głupia. Pozwalałam na przemoc psychiczną. Pewnie nadal jestem głupia.

Nie mam już siły, znów mam ochotę zniknąć.

Terapia? U nas? Żeby dojechać do ŚCIK to muszę najpierw jechać za 3,50 i potem za 3 jeszcze na północny wschód miasta to razy dwa oczywiście, bo trzeba wrócić. Niby 13 zeta to nie pieniądze, ale dla mnie tonik do twarzy ze średniej półki to poważna inwestycja.

Wpadło mi trochę kasy z chorobowego rolniczego. Udało mi się też sprzedać pewien sprzęt niegdyś grający. Taki z lat 80 tych. Są tacy co to lubią. Na moje szczęście.

Ale teraz się trzęsę, żeby mi ta kasa nie zniknęła. Kupiłam sobie tylko buty i czapkę, za którą i tak zostałam skrytykowana. Bo pudrowy róż nie pasuje starej babie. Bo widać ją z daleka hehe. To może dobrze, że widać. Przecież każdy w tym wieku narzeka na przeźroczystość.

Nów nie spałam połowę nocy, ale zamiast przesyłać kolorowe sny, to planowałam następny krok. I jak zwykle do niczego nie doszłam.

Z paniką myślę o tym całym świąteczno-noworocznym cyrku. Jak to przetrwać?

 

1 Komentarz

  1. Przemoc ekonomiczna, przemoc psychiczna. Jak łatwo dać się wmanewrować. A nawet, gdy się nie dać, zostają gołe fakty w postaci niewydolności ekonomicznej. Z powodów …czasem jak wyżej, a czasem z innych. Jak zwał, tak zwał.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.